piątek, 1 marca 2013

jezu ! o my god!

Hm . Piątek. To chyba jedyny dzień kiedy moge bez przeszkód spotkać się z Huskym :* 
Dzisiaj wybrałyśmy się na sesyjkę, na "Stacyjkę" czyli opuszczony bar przy torach. ..Ale jak zawsze przyszłyśmy za późno, robiło się ciemno.. A ta atmosfera podziałała nam na wyobraźnię.. Bałyśmy sie wejść do budynku. Pierwszy raz założyłam nowe buty i już nauczyłam się w nic biegać. Hehehe. 

Ale nie powiem.. Zrobiłyśmy zdjęcia i szybko do domu.. Nie przez to że się bałyśmy, ale robiło nam się strasznie zimno. Po drodze do mnie wstąpiłyśmy do Biedronki po (w co wątpiłam) dobrą jabłkową maślankę. ^^

U mnie ciąg dalszy zdjęć, śmiechu, głupawki. Jak za każdym razem gdy się spotykamy ^^ Jakby ktoś spoza środowiska widział nas w takich momentach uznałby nas za wariatki, albo Bóg wie co jeszcze. A to po prostu .. PRZYJAŹŃ .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz