wtorek, 26 lutego 2013

jak sie nie ma co się lubi to..

.. się bierze i ucieka gdzie nogi poniosą. heheh
 Szkoda, że nie ze wszystkim się tak da. Albo nielegalne, karalne, lub po prostu nie do wykonania. A szkoda. Sprawiłabym sobie nowy aparat. Uwielbiam robić zdjęcia. Nie mówię, że mi to wychodzi.. Lubie i tyle.
Hmm. Jakieś radyjo nowocześniejsze by się też przydało.. i płyty! Mnóstwo płyt. Życie bez muzyki jest takie.. smutne, szare. Nie wytrzymałabym dnia bez przynajmniej jednej piosenki.
O gustach się nie dyskutuje.. Na mój teraźniejszy gust miał ogromny wpływ obóz w Kazimierzu. Dzielenie pokoju z dwoma dziewczynami z obozu gitarowego, dzielenie prawie całego piętra z obozem gitarowym. Mmm. To było coś. Te wygłupy. Te imprezy. Nocne ciche dyskoteki. Ta atmosfera. Ludzie. On.
No ale ja tu miałam o moim upodobaniu muzycznym rozprawiać, a sentymenty przejęły chwilową kontrolę.
Wróciłam za stery. hehe.
Jak dotychczas słuchałam wszystkiego , tak teraz "wszystko" zajmuje 2 miejsce, 1 należy do Rocka.
Nawet nie sądziłam jak bardzo chciałabym sie wychowywać na takich zespołach, a nie na Rihannie, Lady Gadze, albo Bóg wie czym jeszcze.
Happysad- i tutaj wspomnienia gimnazjum ^^
Lana del Rey- ten cudowny kojący głos . aaaaaaaaa. uwielbiam .^^
Lana del Rey
Guns N' Roses
Happysad

miłego słuchania ^^

kiedyś dodam moją playliste, ale jeszcze nie czas na takie wybryki.
No dobrze, będę uciekała.

Do potem ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz